Kraków odczarowany? Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie + „umowa CHF” + nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym

We wrześniu złożyliśmy pozew o zapłatę w imieniu kredytobiorców przeciwko jednemu z banków, posiadających w swoim portfelu kredyty denominowane/indeksowane kursem CHF.

W każdej sprawie sąd obowiązany jest rozważyć, czy można wydać nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Postępowanie upominawcze to jedno z obligatoryjnych postępowań odrębnych uregulowanych w Kodeksie postępowania cywilnego [„k.p.c.„]. Sąd wydaje na skutek złożonego pozwu nakaz zapłaty, chyba że zachodzi jedna z okoliczności wymienionych w art. 499 k.p.c.:

1) roszczenie jest oczywiście bezzasadne;

2) przytoczone okoliczności budzą wątpliwość;

3) zaspokojenie roszczenia zależy od świadczenia wzajemnego;

4) miejsce pobytu pozwanego nie jest znane albo gdyby doręczenie mu nakazu nie mogło nastąpić w kraju.

W uzasadnieniu pozwu wskazaliśmy na argumenty, które przemawiają naszym zdaniem za nieważnością umowy.
Z ostrożności zawarliśmy także stanowisko uzasadniające ewentualne „odfrankowienie” kredytu.  Sąd po zapoznaniu się z naszym pozwem wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Uznał zatem, że nasze żądanie nie jest oczywiście bezzasadne, a przytoczone okoliczności nie budzą wątpliwości.

Oczywiście powołujemy się na wyrok SN z 8 września 2017 r., II CSK 877/16. W końcu dwoje sędziów Sądu Najwyższego orzekających w tamtej sprawie, tj. Pani Profesor Marta Romańska i Pan Profesor Kazimierz Zawada, związanych jest z Uniwersytetem Jagiellońskim. Liczymy na ich autorytet.

Nie napiszę z jakim bankiem walczymy – nie chcemy ułatwiać / informować banku o zbliżającym się do niego problemie. Jak pisałem we wcześniejszych postach, nie jestem zwolennikiem wydawania nakazów w sprawach „frankowych”. Nie liczę też na to, że bank spóźni się ze sprzeciwem, marna szansa. Nie chcę jednak wydłużać bankowi terminu na przygotowywanie się do sprawy – po doręczeniu nakazu bank ma tylko 14 dni na złożenie sprzeciwu i podanie wszystkich twierdzeń i dowodów.

Dlaczego Kraków? Ponieważ przy uwzględnieniu innej właściwości, zwłaszcza ogólnej, „trafialiśmy” do sądów/wydziałów, które, oglądnie pisząc, nie rokowały najlepiej, co ma znaczenie chociażby ze względu na konieczność poniesienia kosztów dojazdów na rozprawy. Dlatego też wolimy przekonywać do naszej argumentacji bliższy sąd.

Mimo że bardzo wierzymy w przygotowaną przez nas argumentację, to nie liczyliśmy na nakaz. Miłe zaskoczenie, choć konieczne zapewne będzie przeprowadzenie ciężkiej walki przez dwie instancje. Później może jakiś nadzwyczajny środek zaskarżenia.

Więcej napiszemy, gdy bank złoży skutecznie środek zaskarżenia albo nakaz się uprawomocni.

%d bloggers like this: