Wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy – Woli w Warszawie z 10.01.2018 r., II C 2982/16, „odfrankowienie” kredytu indeksowanego kursem CHF

I. [Uwagi ogólne]

1. Komentowany wyrok zapadł na tle umowy kredytu indeksowanego kursem CHF. Pozwanym, jak wynika z treści dostępnego uzasadnienia, był Raiffeisen Bank Polska S.A. w Warszawie, który stał się – wskutek przekształceń – następcą prawnym EFG Eurobank Ergasias S.A. Oddział w Polsce (Polbank EFG).

2. W umowie zawarta została ogólna klauzula wprowadzająca mechanizm indeksacji – § 2 ust. 1 zdanie 2. W regulaminie stanowiącym załącznik do tej umowy zawarto z kolei postanowienia szczegółowe w zakresie inicjalnego przeliczenia udostępnianego kredytu po kursie kupna (§ 7 ust. 4 regulaminu), jak i przeliczenia przy spłacie każdej z rat po kursie sprzedaży (§ 9 ust. 2), określonych w tabeli. W regulaminie w § 2 pkt 12 wyjaśniono, że tabela to tabela kursów walut obcych obowiązująca w banku.

3. W lipcu 2012 r. strony zawarły aneks nr 1 do umowy kredytu, na podstawie którego spłata mogła następować w walucie, do której kredyt był indeksowany, tj. we franku szwajcarskim.

II. [Stanowisko Sądu Rejonowego dla Warszawy – Woli w Warszawie, komentarz]

4. Sąd I instancji stwierdza, że postanowienia dotyczące indeksowania kwoty kredytu do franka szwajcarskiego nie stanowią głównego świadczenia stron, a jako klauzula waloryzacyjna są jedynie postanowieniem podmiotowo istotnym. Jednocześnie sąd I instancji zauważa, że elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu stanowią wysokość oprocentowania i prowizja. Nadto sąd I instancji ustalił, że saldo zadłużenia przedstawione jest w CHF.

5. Moim zdaniem przedstawione stanowisko sądu I instancji nie jest właściwe, świadczy o tym, że pominięto sposób ustalania oprocentowania (jego wysokości), a tym samym poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych – tym samym tego, ile kredytobiorca powinien oddać.

6. Określenie oprocentowania jest możliwe jedynie przy wcześniejszym posłużeniu się klauzulą przeliczeniową przy uruchomieniu (wypłacie) kredytu i zastosowaniu kursu kupna z tabeli banku. Zatem skoro za naruszające prawo (nieważne albo abuzywne) uznamy postanowienie przewidujące uruchomienie kredytu z jednoczesnym przeliczeniem wartości udostępnianych środków po kursie kupna CHF, to jednocześnie upada możliwość określenia salda w walucie indeksacji, a tym samym ustalenia oprocentowania. Niewątpliwie oprocentowanie stanowi element przedmiotowo istotny w umowie kredytu. Bez jego uzgodnienia przez strony kontraktu, nie może być mowy o skutecznej, obowiązującej umowie.

7. Indeksacja stanowi istotny element ustalania świadczenia głównego, jakim jest oprocentowanie. Skuteczne zakwestionowanie tego elementu, podobnie jak wyciągnięcie kostki domina, powoduje upadek całej konstrukcji.

8. Nie zgadzam się z tezą, że ogólna klauzula wprowadzająca mechanizm indeksacji (§ 2 ust. 1 zd. 2 umowy) była indywidualnie uzgodniona. Po pierwsze wybór jednego z wariantów oferowanych przez przedsiębiorcę nie stanowi o indywidualnym negocjowaniu. Po drugie jeżeli podmiot posługuje się wzorcem, to nie może być mowy o indywidualnym negocjowaniu kontraktu. Wynika to z charakteru wzorca, istoty posługiwania się takim dokumentem. Po trzecie kredytobiorca nie miał żadnego wpływu na treść tej klauzuli.

9. Uważam, że klauzula z § 2 ust. 1 zd. 2 umowy powinna zostać uznana za naruszającą prawo, tj. nieważną, względnie abuzywną. Sąd I instancji popada w sprzeczność: klauzula nie jest abuzywna w jego ocenie, ale uznaje ją za bezskuteczną bowiem nie jest jasne co oznacza. Jeżeli klauzula nie jest transparentna, to nie może zostać skutecznie inkorporowana do umowy.

10. Trafnie sąd I instancji uznał za abuzywne postanowienia dotyczące przeliczeń przy wypłacie po kursie kupna oraz przy spłacie po kursie sprzedaży z tabeli pozwanego banku.

11. Co ważne sąd I instancji stwierdził, że bez znaczenia jest wykonywanie umowy i stosowane przy tym kursy. Nie ma znaczenia czy były one rynkowe, czy też nie. Liczy się bowiem sposób ukształtowania praw i obowiązków stron umowy w chwili jej zawierania; wykonywanie pozostaje bez znaczenia.

12. W zakresie ustawy antyspreadowej słusznie wskazał sąd I instancji, że nie niweczy ona powództwa kredytobiorcy. Ta ustawa wręcz potwierdza, że dotychczasowy sposób kształtowania przez banki wzorców był nieprawidłowy.

13. Aneks – jedna z najciekawszych kwestii. Aneks nie rozwiązuje problemu, ponieważ nie konwaliduje inicjalnego (wadliwego) przeliczenia po kursie kupna, a tym samym ustalenia i powiązania salda zadłużenia z CHF. Zatem nawet jeżeli podpisano aneks, nie wyklucza to pełnego „odfrankowienia”. Otwarta oczywiście pozostaje kwestia treści danego porozumienia i wprowadzonych rozwiązań. Przy standardowych postanowieniach aneksów, umożliwiających spłatę w walucie indeksacji czy próbujących wprowadzić postanowienia precyzujące kwestie kursów, kredytobiorca nie powinien się niczego obawiać.

14. Sąd I instancji w uzasadnieniu swojego orzeczenia, odnosi się także do kwestii możliwości zastąpienia postanowień uznawanych za abuzywne, wypełnienia luki w treści umowy, treścią normatywną zaczerpniętą czy to z przepisów dyspozytywnych, czy też ze zwyczaju.

15. W tym zakresie w pierwszej kolejności sąd I instancji odwołuje się słusznie do charakteru sankcji za stosowanie postanowień niedozwolonych, posługując się przymiotnikiem „odstraszający”.

16. Sąd nie znalazł podstaw do odwoływania się do art. 41 ustawy – Prawo wekslowe. Przyjęcie kursu średniego NBP mogłoby bowiem łagodzić skutki norm statuujących ochronę konsumentów, a przez to zachęcać do dalszego stosowania postanowień niedozwolonych.

17. Zwyczaj. Artykuł 56 k.c. oraz art. 354 k.c. nie mogą „uzupełnić” umowy. W ocenie sądu przyjęcie takiej argumentacji w istocie prowadziłoby do zmiany treści kontraktu. Sąd I instancji idzie nawet dalej – w jego ocenie nie istniał zwyczaj, polegający na stosowaniu kursów rynkowych do indeksacji kredytów hipotecznych.

18. Należy jeszcze wskazać na art. 385 § 2 k.c., który wprost nakazuje stosować interpretację korzystną dla konsumenta. Taka interpretacja wyklucza możliwość zastępowania kursów dowolnie, jednostronnie stosowanych przez bank, kursami rynkowymi czy nawet kursem średnim NBP. Takie rozwiązanie nie niesie za sobą jakiejkolwiek sankcji dla proponenta. Nie zawiera elementu odstraszającego.

19. Last but not least, brak jest normy prawnej, która zakazywałaby bankom stosowania stopy opartej o LIBOR do określania wysokości oprocentowania kredytów udzielanych w złotych polskich. Wskaźnik LIBOR jest jednym z elementów, który może zostać przyjęty do kształtowania oprocentowania. Jak pokazuje przykład klientów „starego portfela” jednego z banków, nie zawsze ten wskaźnik wpływał na kreowanie wysokości należnych odsetek. Fakt, że kredytobiorcy skorzystają na wyeliminowaniu indeksacji i pozostawieniu oprocentowania ustalanego na podstawie wskaźnika LIBOR, nie ma żadnego znaczenia dla oceny ich roszczeń. Jest to normalna konsekwencja posługiwania się przez proponenta klauzulami niedozwolonymi. Przepisy art. 385(1) k.c. i n. oraz dyrektywy 93/13/EWG służą właśnie poprawie sytuacji konsumentów.

III. [Wnioski końcowe]

20. W mojej ocenie orzeczenie jawi się korzystnie. Można dostrzec pewne mankamenty, nie mogą one jednak przysłonić bardzo ważnych, istotnych, korzystnych dla kredytobiorców tez oraz argumentów.

21. Reprezentując kredytobiorców, w zakresie „odfrankowienia” można korzystać z omawianego orzeczenia. Zamiast cytowania/kopiowania obszernych fragmentów, lepsza wydaje się parafraza.

 

zdjęcie na stronie głównej: www.pixabay.com, witwiccan

%d bloggers like this: